piątek, 18 października 2019

JAK UGRYŹĆ WIELKIE JABŁKO, CZYLI NIEPRAKTYCZNY PRZEWODNIK PO NOWYM JORKU: NOWOJORSKI STARBUCKS


NOWOJORSKI STARBUCKS – miejsce, gdzie można napić się kawy, zjeść cynamonową bułeczkę, poznać kogoś atrakcyjnego (chociaż w tym przypadku, jak zresztą w każdym innym, należy zachować ostrożność: sprawdzić, czy portfel wciąż się nas trzyma i czy płeć nowo poznanej osoby po kilku głębszych... łykach kawy oczywiście, nadal się zgadza), ale przede wszystkim miejsce, w którym można się załatwić podstawową potrzebę. Za darmo. Starbucks zgodził się na politykę otwartych drzwi (do toalety) dla wszystkich chcących skorzystać z toalety pod warunkiem, że miasto pozwoli mu płacić niższe podatki. Kto by nie udostępnił swojego sedesu za obietnicę niższych podatków? Jeśli jednak wizyta w WC w Starbuksie kosztowała was więcej niż darmo, to znaczy, że daliście się okraść, ogolić i jesteście już w drodze do Las Vegas, jednym słowem, świetnie się bawicie i nawet nie myślcie o zaskarżeniu niniejszego przewodnika, że podał złe informacje, bo i tak nikt nie uwierzy komuś przebranemu za Elvisa, więc miejcie pretensje do Baracka Obamy, Donalda Trumpa albo Roberta De Niro, a najlepiej do samych siebie. Trzeba było się uczyć. A najlepiej siedzieć w domu.
Oczywiście, oprócz Starbucksa, są też inne miejsca, w których – teoretycznie – można się wysikać, ale tylko na własne ryzyko. Na przykład posterunek policji na Time Square, który służy pomocą w nagłych wypadkach. Oczywiście, najpierw musicie przekonać policjantów, że to jest właśnie nagły wypadek. Jak widzicie, korzystanie z toalety w Nowym Jorku nie jest wcale taką prostą sprawą. Dlatego, odwiedzając Big Apple, na wszelki wypadek miejcie ze sobą zawsze, oprócz gaśnicy proszkowej i miotacza ognia, pieluchę i cewnik, żeby sobie w razie potrzeby szybko założyć. Nie wiem, czy szybkie założenie jest możliwe w przypadku cewnika, ale tak jak w przypadku kalesonów w grudniu – ktoś musi być pierwszy.
TRZY FAKTY O STARBUCKSIE I JEDEN MIT:
 1.   20 proc. klientów odwiedza Starbucksa 16 razy w miesiącu.
 2.   W Starbucksie można zamówić wódkę.
 3.   Mieszkanie kupione/sprzedawane niedaleko Starbucksa zyskuje na wartości.
Zgadnijcie, który z tych punktów to kłamstwo?
No, nie… Ten o wódce, to akurat prawda 

Niniejszy przewodnik nie ma nic wspólnego z przewodnikiem Pascala, więc czytacie go na własną odpowiedzialność. Poza tym pamiętajcie, że z bezsensowną poradą jest jak z poduszką powietrzną: nic w niej nie ma, a może uratować życie.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Statystyki wizyt:



Recenzje

Wywiady

Artykuły