sobota, 24 kwietnia 2021

DANIEL TAMMET, BORN ON THE BLUE DAY

 

Świat w liczbach


Daniel Tammet widzi cyfry jako kolory i potrafi dokonać w pamięci niezwykłych obliczeń, łącznie z podaniem rozwinięcia liczby Pi z dokładnością do 22, 000 cyfry po przecinku. Do tego jest w stanie nauczyć się języka obcego w tydzień i napisać książkę, która właśnie miałam okazję przeczytać. „Born on the blue day” to fascynująca wyprawa w głąb umysłu osoby z zespołem Aspargera a jednocześnie z syndromem sawanta, którą czyta się jak niezwykłą przygodę duchową.


Nie, życie Daniela Tammeta nie wygląda jak życie Raymonda sportretowanego przez Dustina Hoffmana w filmie „Rain Man”. I od tego należałoby zacząć. Tammet próbuje odczarować nasze wyobrażanie o osobach w spektrum autyzmu, które zrodziło się w oparciu o filmy, jak chociażby ten powyższy. Nawet jeśli „Rain Man” był inspirowany autentyczną postacią obdarzonego fenomenalną pamięcią Kima Peeka, to i tak obrazowi zarzucano nieadekwatne ujęcie autyzmu, który przedstawiono w taki sposób, aby postać Raymonda wydawała się widzowi bardziej atrakcyjna. Sam autor podkreśla to wiele razy w swojej książce; każda autystyczna osoba jest inna i bardzo rzadko można mówić o pewnych powtarzających się cechach. Nieczęsto też zdarzają się takie postaci jak Raymond. Albo sam Tammet. Dlatego ten ostatni postanowił zaprosić nas do swojego świata i pokazać, jak wygląda wnętrze umysłu osoby z zespołem Aspargera.

 

Okazuje się, że Daniel Tammet, oprócz niewiarygodnych wręcz zdolności matematycznych czy lingwistycznych, posiada również umiejętności społeczne, które powalają mu prowadzić samodzielne i satysfakcjonujące życie. To pewnie także sprawiło, że był w stanie otworzyć się na tyle, żeby pokazać nam, co dzieje się we wnętrzu jego umysły, a także jak wygląda świat widziany jego oczami. Zaglądamy do domu rodzinnego, gdzie poznajemy wspierających go rodziców, siadamy w szkolnej ławce i łamiemy sobie głowę, jak dostosować się do reguł brytyjskiego systemu edukacji, przeżywamy pierwsze zauroczenia, jedziemy zupełnie samodzielnie na Litwę, aż wreszcie poznajemy miłość swojego życia i układamy sobie z nią kawałek świata. Sporo, jak na kogoś, któremu – z racji autyzmu – wróżono mieszkanie z rodzicami i kiepskie perspektywy usamodzielnienia się w jakiejkolwiek dziedzinie. Już to powinno dać do myślenia, jak bliski autor jest prawdy, mówiąc że nie da się zaszufladkować każdej osoby w spektrum autyzmu według ściśle określonych zasad. W tym sensie ma ta książka niewiarygodnie duży potencjał edukacyjny.


Ma Tammet też niezwykłą zdolność do niemal poetyckiego opisywania tego, co się dzieje w jego umyśle. To, jak opisuje, w jaki sposób widzi liczby, to czysty poemat. Do tego posiada zdolność do analizy własnych myśli i zachowań z niezwykłą dojrzałością i precyzją, co sprawia, że czytelnik otrzymuje z jednej strony interesującą obserwację psychologiczną, z drugiej zaś literacko ujęte uchwycenie przejawów myślenia i postrzegania przez osobę z zespołem Aspergera. To jednak, co najbardziej zachwyca w jego autobiograficznej książce, to fakt, że Tammet daje nam zupełnie nowe spojrzenie na otaczający nas świat. Ten widziany jego oczami wydaje się niezwykle sensualny, a także pełen humanistycznych wartości.


Dajcie się zabrać w podróż w głąb umysłu Daniela Tammeta. To jedna na milion szansa, żeby tam wejść i się rozejrzeć. Nie każda osoba w spektrum autyzmu wam na to pozwoli. A Tammet zaprasza.

 

TYTUŁ: BORN ON THE BLUE DAY 
AUTOR: DANIEL TAMMET
WYDAWNICTWO: FREE PRESS
ROK WYDANIA: 2006




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Statystyki wizyt:



Recenzje

Wywiady

Artykuły